Batoria

Konwent Batoria został powołany do życia przez studentów wskrzeszonego w roku 1919 Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie. Grupę, która zainicjowała utworzenie korporacji stanowiło grono kolegów-żołnierzy Korpusu generała Józefa Dowbor- Muśnickiego. Wzorem organizacyjnym stowarzyszenia stał się dorpacka Polonia, założona w 1828 roku, która po odzyskaniu przez Polskę niepodległości przeniosła swoją siedzibę do Wilna. Liczne wizyty dowborczyków na kwaterze Polonii, w czasie których zapoznawano się ze zwyczajami i ceremoniałem korporacyjnym zaowocowały  w dniu 19 marca 1922 roku, kiedy to oficjalnie powstał Akademicki Konwent Batoria. Założycielami Batorii byli: Kazimierz Horoszko – student wydziału matematyczno- przyrodniczego, Jan Bublej – student medycyny, Władysław Janiszewski – student wydziału humanistycznego, Stefan Kownas – student wydziału matematyczno-przyrodniczego, Włodzimierz Kucharkowski- student prawa, Jerzy Mroczkiewicz – student medycyny, Wacław Palewicz- student prawa, Aleksander Sobolewski – student farmacji, Jan Tarwid – student wydziału humanistycznego, Cyprian Ufnal- student farmacji oraz Witold Żarnowski – student wydziału matematyczno- przyrodniczego.

Barwami Konwentu uczyniono kolory błękitny, biały i złoty, symbolizujące: naukę, Ojczyznę i honor. Dewizą związku stało się hasło: Scientia- Patria- Honor. Na deklu korporacji widniała siedmioramienna gwiazda, na niej zaś ostrokątny kwadrat, oznaczający pierwszy czteroosobowy zarząd. Banda  przepasująca pierś Batorusów noszona była z lewego ramienia na prawe zgodnie z menzurą pistoletową. Herbem stowarzyszenia było dwupolowe godło składające się w części prawej z tzw.  kłów Batorego, umieszczonych na czerwonym tle, w części zaś lewej widniały barwy korporacji z wpisanym w pośrodku cyrklem. Hymnem Batorii stała się pieśń napisana przez Jana Tarwida, do której melodię zaczerpnięto z jednego z patriotycznych utworów kaszubskich.

Pierwsza lata istnienia związku nie należały do łatwych. Senat uczelni przez dłuższy czas zwlekał z zatwierdzeniem statutu, a lokal znajdował się na przedmieściach Wilna, co potencjalnym kandydatom znacznie utrudniało uczęszczanie „na kwatery”. Trudności te zostały jednak z czasem przezwyciężone. Szczególnymi zasługami w tym względzie wykazał się profesor Witold Nowodworski, który zgodził się objąć kuratorstwo nad Batorusami. Pomógł przy załatwianiu formalności związanymi z rejestracją, przez co konwent uzyskał oficjalne oparcie w strukturach organizacyjnych wileńskiej wszechnicy.

Fakt ten dał impuls młodym korporantom do wytężonej pracy wewnętrznej. Na jesieni 1922 roku odbył się pierwszy historyczny konwent Batorii, na którym dokonano wyboru władz. Prezesem został Władysław Janiszewski, wiceprezesem – Jan Bublej, sekretarzem – Wacław Palewicz. Oldermanem – Cyprian Ufnal, skarbnikiem – Kazimierz Horoszko. Natomiast 12 listopada tegoż roku miało miejsce szczególne wydarzenie. Było nim oficjalne poświęcenie sztandaru korporacji, którego dokonał ksiądz profesor Czesław Falkowski w obecności licznego grona profesorów uniwersytetu, a także członków Konwentu Polonia. Ta wyjątkowa okoliczność została dodatkowo uczczona przez uroczysty bankiet, który odbył się wieczorem w lokalu Mensy Akademickiej na ulicy Bakszta.

Od tego momentu  funkcjonowanie stowarzyszenia nabrało zupełnie nowego charakteru. Przy wsparciu i pomocy swojej matki – Polonii, Batoria zaczęła powoli włączać się w ogólnopolski nurt pracy korporacyjnej. Już w maju 1923 roku wzięła udział w III Zjeździe Związku Polskich Korporacji Akademickich, a rok później razem z Polonią organizowała IV Zjazd ZPK!A. Zjazd ten stał się szczególną okazją do zamanifestowania przywiązania burszów do Wilna, co miało niejako stanowić odpowiedź na antypolskie wystąpienia ludności litewskiej, zamieszkującej miasto. Wówczas też uchwalono specjalny memoriał do władz, w którym protestowano stanowczo przeciw zatwierdzaniu działalności korporacji żydowskich. W tym również okresie Batoria rozwinęła szerokie kontakty z przedstawicielami kadry naukowej USB. Tytuły honorowych filistrów nadano profesorom: Kazimierzowi Opoczyńskiemu, Janowi Oko oraz księdzu rektorowi Czesławowi Falkowskiemu. Szczególną sympatią Batorusów cieszył się również profesor Sergiusz Schiling-Siengalewicz, który bardzo często uczestniczył we wspólnych kwaterach i zabawach młodzieży. Niezwykle lubianymi gośćmi byli również generałowie Józef Haller oraz Józef Dowbor- Muśnicki (filister honoris causa K! Batoria), który na cześć konwentu podpoznański majątek nazwał Batorowo.

Kolejny ważnym etapem w dziejach Batorii był rok 1924. Wówczas to korporacja przeniosła swoją kwaterę do centrum miasta na ulicę Trocką. Pozwoliło to na znaczne usprawnienia w działalności stowarzyszenia. Lokal był znacznie częściej odwiedzany zarówno przez członków, jak i przez gości. Zaowocowało to szybkim wzrostem ilości nowych kandydatów, rekrutujących się głównie spośród studentów prawa i farmacji. Dodatkowo konwent rozwinął ożywione relacje z Towarzystwem „Rozwój”, a dokładniej z paniami z żeńskiej sekcji, z którymi często urządzano zabawy taneczne. Nie zapominano także o zadaniach ogólnokorporacyjnych. Ich przejawem było utworzenie Wileńskiego Koła Międzykorporacyjnego, w którego prace Batoria bardzo aktywnie się włączyła.

Szczególnie jednak w historii Batorii upamiętnił się rok 1926. Wówczas to z inicjatywy filistra Lechicji, Zygmunta Karczewskiego, popularnie zwanego „Gryzmusiem” doszło do podpisania  kartelu między obiema korporacjami. W tekście podpisanym 21 listopada tegoż roku obie korporacje zobowiązywały się do braterskiego wsparcia i pomocy we wspólnej pracy na rzecz wolnej i niepodległej Ojczyzny. Akt niniejszy miał obowiązywać przez 10 kolejnych lat. Jednak ze względu na zażyłe przyjacielskie stosunki między obydwoma konwentami w roku 1937 burszowskie przymierze zostało zamienione na kartel wieczysty.

Niezwykle istotnym wydarzeniem nie tylko w dziejach Batorii, ale także całego wileńskiego środowiska korporacyjnego były obchody 350-lecia założenia Uniwersytetu Stefana Batorego, które miały miejsce w październiku 1929 roku. Z okazji tej wielkiej rocznicy Batoria zorganizowała efektowny „bumel” z pochodniami, który przemaszerował ulicami Wilna na dziedziniec Placu Skargi, znajdujący się przed uniwersytetem. Uroczystości zostały zakończone solennym komersem, który odbył się w Ognisku Akademickim. Wzięły w nim udział wszystkie korporacje wileńskie a także przedstawiciele środowiska warszawskiego – Lechicja i Ostoja, poznańskiego – Baltia i Lechia oraz lwowskiego – Lutyko-Venedya.

Lata trzydzieste ubiegłego wieku to dla Batorii dwie niezwykle ważne w jej życiu wewnętrznym rocznice: X-lecie i XV-lecie powstania Konwentu. Pierwsza, która miała miejsce na początku maja 1932 roku odbiła się niezwykle szerokim echem w całym Wilnie. Uroczystości rozpoczęły się mszą żałobną odprawioną za zmarłych Batorusów, której przewodniczył ks. prof. Czesław Falkowski w obecności m. in. arcybiskupa Romualda Jabłrzykowskiego. Po nabożeństwie w Sali Kolumnowej USB odbyła się okolicznościowa akademia na którą zaproszono przedstawicieli duchowieństwa, profesury, jak również delegatów pozostałych korporacji wileńskich. Następnie zaś zaproszeni goście udali się powozami na przejażdżkę do parku uniwersyteckiego, gdzie miał miejsce obrzęd sztychowania. Wieczorem natomiast w sali hotelu George  odbył się uroczysty bal z udziałem pań – członkiń Towarzystwa „Rozwój”. W czasie obchodów X-lecia podpisany został również drugi kartel. Tym razem Batoria ślubowała braterstwo i przyjaźń poznańskiej korporacji Lechia. Impreza z okazji XV- lecia na tle poprzedniej wypadła jeszcze okazalej. Msza święta, sztychowanie i wystawny komers, odbyty w nowym lokalu na ulicy Portowej 3, uświetniły gościom tę niezwykłą uroczystość. Szczególnym przypieczętowaniem tych wyjątkowych wydarzeń było parafowanie wieczystych karteli z Lechią i Lechicją.

Batoria jak przystało na korporację, której hasłem przewodnim stało się zawołanie Nauka-Ojczyzna-Honor zawsze niezwykle poważnie traktowała pracę na rzecz Polski, zarówno na płaszczyźnie akademickiej, jak i ogólnospołecznej. Jej przykładem są liczne nazwiska burszów, którzy zapisali niezwykle cenną kartę w historii życia naukowego, samopomocowego i kulturalnego. Dla przykładu można wymienić tutaj postacie takie jak: Stanisław Czyżyk – członek zarządu Bratniej Pomocy (BP) USB w latach 1930/1931; Czarnocki Waldemar – członek Koła Prawników, członek Zarządu BP USB 1930/1931, członek zarządu Koła Wilnian; Dietrich Jerzy – członek zarządu BP USB 1928/1929, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Koła Lublinian 1929/1930, wiceprezes BP USB 1930/1931; Drozdowski Władysław – członek Koła Grodnian, wiceprezes BP USB 1931/ 1932; Hofman Włodzimierz – członek Zarządu Koła Prawników USB 1927/1928; Kojdecki Józef – członek Stowarzyszenia Młodzieży Akademickiej, członek zarządu BP USB 1934/1935, (po wojnie długoletni wicedyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie odznaczony Krzyżem Kawalerskim  i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski);  Stanisław Kordaszewski – prezes Koła Wilnian  1929/1931; Kowalski Marian – prezes BP USB 1926-1927; Julian Łeszniewicz – członek Zarządu BP USB 1934/1935; Tadeusz Opoczyński – członek Zarządu BP USB 1928/1929, Wiceprezes Akademickiej Kasy Chorych 1930/1931 oraz wiele, wiele innych osób.

Spora część Batorusów mimo formalnej apolityczności korporacji angażowała się w działalność w strukturach takich organizacji jak Młodzież Wszechpolska, Stronnictwo Narodowe, Obóz Wielkiej Polskiej czy Myśl Mocarstwowa. Należeli do nich m. in. Henryk Cygankiewicz, Stefan Jocz, Julian Łaszkiewicz, Henryk Nasutto, Antoni Waryński, Michał Willamowicz. Nigdy jednak żaden z członków Konwentu nie wykorzystywał barw stowarzyszenia do propagowania konkretnego kierunku politycznego.

Bardzo ważnym aspektem działalności związku były również pojedynki, które w ówczesnym czasie traktowano jako narzędzie służące obronie szacunku i czci, nie tylko samej korporacji ale także Rzeczypospolitej. W tym kontekście szczególnego rozgłosu nabrały wydarzenia, które miały miejsce w czasie jednej z sobótek akademickich. Brali w niej udział oprócz Batorii także przedstawiciele rosyjskiej korporacji Ruthenia. Jeden z nich, nazwiskiem Babanow stwierdził wówczas publicznie, iż Polska stanie się wkrótce „Priwislennym krajem”. Odpowiedzią na tak bezczelną wypowiedź był pojedynek, na który rosyjski bursz został wyzwany przez Batorusa – Stanisława Czyżyka. Powyższy incydent nie skończył się zbyt pomyślnie dla „azjatyckiego proroka” gdyż w czasie pojedynku odniósł niezwykle ciężką ranę przedramienia.

Okres 17 lat przedwojennej aktywności Batorii zaznaczył się także poczynaniami mającymi na celu propagowanie i upowszechnianie idei korporacyjnych w wileńskim środowisku akademickim. Spod ręki konwenty „wyszło” kilka innych korporacji – córek: Leonidania i Concordia Vilnensis. Nie zapominano również o pracy wewnątrz korporacyjnej co zaowocowało znacznym wzrostem liczby członków stowarzyszenia. Oblicza się, że przez cały okres międzywojenny przez Konwent blisko 200 osób. Dynamiczny rozwój związku został jednak przerwany przez wybuch II wojny światowej, a następnie przez wspólną niemiecko – sowiecką okupację. Wielu Batorusów poległo w walkach obronnych 1939 roku, inni zostali zamęczeni w sowieckich i niemieckich kazamatach, ci którzy przetrwali podjęli działalność w strukturach państwa podziemnego oraz Armii Polskiej na Zachodzie. Mimo wielkiego poświęcenia i odwagi, jakimi wykazali się w czasie walki z okupantem rok 1945 nie oznaczał jednak dla nich końca wojny i prześladowań. Bolszewickie władze nie mogły sobie  pozwolić na tolerowanie ludzi, którzy ponad własne życie ukochali wolną i niepodległą Polskę. Przez cały okres PRL-u Batorusi, podobnie jak i inni korporanci byli szykanowani i dyskryminowani. Mimo, iż większość z nich legitymowała się dyplomami ukończenia studiów wyższych, komunistyczny aparat władzy nie zezwalał im na wykonywanie takich zawodów jak adwokaci, lekarze, naukowcy. Elita intelektualna przedwojennej Polski została  zepchnięta na margines. Przez całe dziesięciolecia najbardziej oddanych polskich patriotów otoczono powszechną pogardą, obrzucając „błotem”, niesłusznych oskarżeń i kłamstw. Mimo to niezłomny duch korporacyjny nie pozwolił burszom poddać się bierności i apatii, a poczucie obowiązku nakazywało kontynuować pracę podjętą wiele lat wcześniej.

Przez cały okres komunistycznego zniewolenia Batorusi spotykali się potajemnie, kultywując dawne tradycje i podtrzymując więzi przyjaźni. Przejawem niezłomności wileńskich korporantów było zorganizowane w konspiracji święto z okazji 400-lecia założenia USB. Iskra idei korporacyjnej podtrzymywana przez wiekowych już filistrów stała się z czasem impulsem dla młodszego pokolenia, które po 80 latach podjęło się próby reaktywacji dawnych haseł i założeń, które od zawsze stanowiły drogowskaz postępowania każdego Batorusa.

 

Komersz wileńskiej Korporacji  Batoria 1937